20130522

















4 comments:

  1. Drugie zdjęcie, JAK POWIEDZIAŁBY BATHES, jest traumatyczne, bo niepodpisane, niedookreślone i dodatkowo ja nie mogę rozpoznać co też się na nim znajduje (kojarzy mi mi się to z podstawkami podgrzewaczy z twarzową ekspresją kontaktów, ale szczerze powątpiewam).

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wybacz Barthes, wybacz Pat, wiem, że tak już działa ludzka percepcja, że każdy obraz musimy zidentyfikować, określić, nazwać, "to przypomina mi...", bo inaczej jest źle, niepokój i "nic z tego nie rozumiem". Dla mnie, to tylko psucie zabawy i droga donikąd. Trzeba pogodzić się z faktem, że nie wszystko jest "czymś", wystarczy czerpać przyjemność (o ile obraz na to pozwala) z jego wizualności i zostawić go takim jakim był przy pierwszym spojrzeniu.

      Delete
  2. AGREE, może dlatego ja nie rozumiem tego tekstu i semiotyki w ogóle. Wpisz to koniecznie na karteluszkę filmówkową. Zabieram sobie to w ogóle, za pozwoleniem, do Myślołapka, będzie zaraz po malowaniu sekatora.

    ReplyDelete